Dlaczego Gilis? – Wnętrze wyspy

Gili Air

 

Gili Air jest wyspą o idealnych proporcjach. Jej wielkość jest wręcz uznawana przez Łukasza za idealną. Nie jest za mała i dzięki temu jest gdzie pójść np. na spacery. W środku wyspy jest ogrom ścieżek, dróżek, które czasami wręcz tworzą labirynty, przez co można łatwo się zgubić, jednak tylko na chwilę. Nie jest za duża i do poruszania się wystarczają w zupełności nogi, ale na drogach widać również rowery, dorożki (jak potrzeba przewieść większe rzeczy) oraz niestety ostatnio modne elektryczne małe skuterki.

P1320529 P1330008 P1330022 P1330027 P1330127

Hm... to gdzie dalej? P1330018 P1330159

Gili Air w przeciwieństwie do pozostałych dwóch Gilis posiada sporo mieszkańców, tubylców. Mieszka tu około 1800 osób. Dzięki temu toczy się tu oprócz turystycznego również normalne wiejskie życie. Jak nie mam ochoty na plażowanie, to chodzę przez środek wyspy i podpatruje co tam za płotem u sąsiadów dziś słychać. Jest „a’la” centrum z dwupiętrowym „siti shop-em” (chyba najwyższy budynek na wyspie) po środku i sklep z elektroniką, szkoła dla dzieci, a przy niej boisko, centrum rybackie, budują tu stateczki, mają mini-fabrykę mebli, kilka klinik (ale to już bardziej pod turystów).

P1330247

P1330239 P1330236 P1330158 P1330160 P1320632 P1320614

P1330150 P1330151 P1330152 P1330153

Po całej wyspie lata pełno kur, kotów, a na łąkach wśród palm pasą się krowy. Na szczęście są jeszcze puste, niezagospodarowane pola porośnięte wysokimi palmami 🙂 te miejsca lubię najbardziej. Nie wiem czemu, ale obraz krów pasących się na zielonym polu pośród wysokich palm, ma w sobie coś takiego, co mi się bardzo podoba i namiętnie robię temu obrazowi zdjęcia, co dla mieszkańców jest rzeczą dość dziwną i widzę w ich oczach to pytanie: Ale po co ona robi zdjęcia krowom?

P1330096 P1320448 P1330024 P1330234

Codziennie rano widzę jak na rowerkach pomykają panowie z kuszami, coby rybki upolować. W południe, gdy z meczetu rozbrzmiewa nawoływanie do modłów, ze swoich domostw wychodzą jakby na raz mężczyźni z modlitewnymi czapeczkami na głowach. Wieczorami natomiast jeśli jest odpływ, dzieci i kobietki szukają czegoś (jeszcze nie wiem czego, ale fajnie to wygląda 😉 ) wśród odsłoniętych wodorostów i morskich traw, a panowie z dorożek kąpią swoje konie. Istna sielanka 🙂

P1320292 P1320298 P1320552 P1320568 P1320570 P1320574 P1330181 P1330190P1330250

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *