Gilis – codzienność na rajskiej wyspie.

Jesteśmy na Gilis już od dwóch miesiący i jeszcze czeka nas kolejny. Nasza codzienność na Gilis różni się diametralnie. Łukasz codziennie rano po śniadaniu od 8 zaczyna swój staż w 7seas jako Divemaster. Pracę czyt. nurkowania, zazwyczaj kończy o 17, a czasami jak jest nocne nurkowanie to i o 20.

W drodze do pracy...

W drodze do pracy…

P1330528 P1330531 P1330535 P1330534 IMG_4751 IMG_4749

W międzyczasie jest przerwa na lunch, więc zazwyczaj kupuję na wynos i przynoszę nam do centrum obiad z naszej ulubionej knajpy Warung Padang. Ryż z curry, warzywami i różnymi dodatkami. Jemy codziennie w tej samej restauracji, jedzenie jest tak dobre, że nie potrafimy przestać i o dziwo nie jest w stanie nam się znudzić 🙂

P1330549

Jest to oprócz wieczorów jedyny czas spędzany razem. Tak to więc wygląda u męża: od rana do wieczora nurkowanie 😀 . A co ze mną?  Ja organizuje sobie sama czas. Zawsze coś sobie wymyśle do roboty, ale ogólnie nie muszę za wiele robić 😉 . Fajnie jest nie robić nic, ale jak to nic trwa dłużej niż powinno, to może trochę przytłaczać i uwierać i drapać…. Nawet jeśli jest to chillout na pięknej wyspie, na plaży pod palmą, po długim czasie może trochę przeszkadzać (gdybym nie doświadczyła, też bym raczej nie uwierzyła 😉 )

P1330434

P1330443

No więc jak już to nic nierobienie bardziej przeszkadza niż cieszy, człowiek zaczyna robić naprawdę rożne rzeczy, nawet takie o które nigdy by siebie nie podejrzewał. Taki człowiek ( w tym przypadku to ja 😉 ) zaczyna w pewnym momencie np.

1. Chodź nie znosi biegania, kupuje sobie buty i zaczyna biegać codziennie rano dokoła wyspy. I jakby tego było mało po kilku próbach zaczyna to lubić …
2. Chodź nieudolnie szkoli swój angielski i znając swoje ogromne braki, zaczyna czytać książki w tym języku i jak się okazuje jest to całkiem możliwe i przyjemne…
3. Chodź ma paniczny lęk przed wodą i wszelką aktywnością z nią związaną, zaczyna nurkować i jak się okazuję można swoje paniczne lęki przezwyciężać (oczywiście nie jest to proste i wymaga wielkiej determinacji, ale MOŻNA! 😀 )

P1330540

IMG_4730 IMG_4715 IMG_4702

Oczywiście moja codzienność to nie tylko bieganie czy nurkowanie, ale są to takie aktywności, o których bym siebie nigdy nie podejrzewała. Powiem nawet, że jeszcze kilka miesięcy temu mogłabym się założyć o stówkę, a nawet dwie 😉  że do bieganie czy nurkowania nie jest w stanie mnie przekonać żadna rzeczy czy osoby na świecie, nawet kochany mężuś 🙂 A jednak czasami wystarczy przez dłuższy czas nie robić NIC szczególnego, by poczuć przeogromną potrzebę robienia czegość zupełnie nowego 🙂

P1330550

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *