Koh Chang praktycznie

Dojazd z Bangkoku:

Najłatwiejsza opcja to przejazd autobusem z terminalu wschodniego Ekkamai – dojazd kolejką nadziemną BTS lub autobusem miejskim. Autobus najlepiej sprawdzić na stronie transitbangkok.com.

Autobusy do przystani Laem Ngop odjeżdżają w zasadzie wyłącznie rano ok. 7.30 i potem 9.45, wcześniej był jeszcze kurs o 6.30 ale w listopadzie 2014 już go nie było. Gdybyśmy przegapili autobus to co godzinę jest kurs do Trat – koszt i czas przejazdu w zasadzie taki sam, ok. 250 THB, 5 godzin. Zdecydowanie lepiej jednak jechać bezpośrednim, bo w opcji przez Trat należy jeszcze doliczyć 50-70 THB za pick-upa (songthaew) z dworca w Trat do terminalu promowego. Oficjalny koszt 50 THB, nam nie udało się zejść poniżej 70. Po drodze zajechaliśmy jeszcze do biura turystycznego, gdzie próbowano nam wcisnąć nocleg.

Terminale na Koh Chang i stałym lądzie są nieco mylące. My pojechaliśmy na terminal Center Point i jest to właśnie bardzie turystyczna opcja. Lokalni jadą dalej na następny terminal Ao Sapparot. Żeby trochę rozjaśnić to niebieskie pickupy w Trat obsługują trasę do Center Point, a białe do Ao Sapparot .

Prom

Prom

Prom kosztuje 80 THB od osoby, niezależnie od terminalu, czas ok. 40 minut, promy mniej więcej co 45-60 minut.

Wysiadając z promu czekają taksówki wieloosobowe (songthaew), ale nie do końca publiczne, więc dość drogie. Kurs z promu do Lonely Beach kosztuje 100 THB, do Bang Bao na samym południu 120 THB. Przykładowe stawki za taxi można zobaczyć tutaj.

Najlepszą opcją na poruszanie się po wyspie to jednak skuter. Wynajem to minimum formalności, w dwóch różnych miejscach nikt nie wymagał od nas zostawienia paszportu (bardzo zły pomysł zostawiać komukolwiek swój paszport pod zastaw) czy też depozytu. Koszt od 150 do 250 THB za dobę, warto targować. Warto jednak pamiętać o trzech kwestiach:

  1. Koh Chang to nie jest dobre miejsce do nauki jazdy skuterem, drogi są w dość dobrym stanie, ale są kręte i miejscami bardzo strome. Kierowcy jeżdżą dość spokojnie, ale wyprzedzanie pod górę na zakręcie jest tu zupełnie „normalne”. Zdarzają się też turyści po kilku piwkach, którzy myślą, że dalej są w Europie i grzeją pod prąd 😉
  2. Na dwie osoby trzeba wypożyczyć najlepiej minimum 125 cc pojemności, by dawał bez problemów radę pod spore wzniesienia, a tych na Koh Chang nie brakuje.
  3. Kask – często trzeba się o niego upomnieć wypożyczając skuter. Miejscowi jeżdżą bez kasków, ale lokalna policja lubi wlepiać mandaty białasom bez kasków.

Poza tym na skutrze na Koh Chang jeździ się super, jesteśmy niezależni od jakiegokolwiek innego transportu, a miejsc do odwiedzenia jest sporo, bo sama wyspa też nie należy do małych.

W songthaew

W songthaew

Można również wypożyczyć samochód. Nie sprawdzaliśmy osobiście, ale oferowano nam terenowego pick-upa Toyota za 1000-1200 THB/dzień. Mniejsze pewnie sporo taniej, można też pożyczyć auto już w Bangkoku i dojechać samemu. Promy są osobowo-samochodowe, nie będzie problemu z dostaniem się na wyspę.

Noclegi i plaże

Naszym zdaniem im dalej na południe tym lepiej.

White Sand nam się nie podobała, za dużo ludzi, za dużo betonu w miasteczku, ale co kto lubi. Sama plaża jednak jest dość ładna, szeroka, piaszczysta i z palmami. Jednak wszystko na południe aż do Kai Bae dla nas tak samo, za duże i zbyt molochowate. Opcji noclegowych w tych miejscowościach od groma – od tanich pokoików w budynkach przy ulicy po eleganckie resorty. Nam bardziej przypadła do gustu plaża Lonely Beach, bardzo ładna, długa i piaszczysta niezbyt pusta, lecz bez przesady, bo tłumów też nie ma, zwłaszcza na jej północnej (dalszej) części. Przy samej plaży kilka droższych i eleganckich resortów i dość podłych tańszych bungalowów np. w Siam Hut. W „miasteczku” Lonely Beach – ok 10 minut od plaży na południe (przy „miasteczku” nie ma plaży, są skały i potem na południe zatoka z mangrowcami, więc mętna woda) opcji noclegowych mnóstwo, jest w czym wybierać, zdarzają się podłe, a zdarzają się bardzo dobre za dobrą cenę. My trafiliśmy tam w pierwszą noc, nie było żadnych problemów z noclegiem. W KLKL Hostel sensowna, nowa i czysta dwójka z łazienką za 400THB, a do tego basen. Minus – jest bardzo głośno z pobliskich barów z muzyką do 5 rano, więc jeśli wolimy spać niż imprezować to nie polecam. My z tego powodu przenieśliśmy się do Bailan Bay, 2 km na południe. Cisza, spokój, plaża przeciętna, bo woda dość mętna, ale jest ładnie i tak no i pusto.

Wioska przy Lonely Beach

Wioska przy Lonely Beach

Fajna jest też plaża Klong Kloi na południe, nieco dalej za Bang Bao – fajny klimat, kilka resortów na samej plaży.

Na Koh Chang byliśmy w listopadzie i nie było żadnych problemów ze znalezieniem noclegu od ręki, bez uprzedniego bookowania. W okresie świątecznym może być nieco trudniej, zwłaszcza, że większość miejsc wtedy zdecydowanie podnosi również ceny. Te najlepsze i najtańsze mogą wtedy być pełne.

Atrakcje:

Najlepiej wypożyczyć skuter i pojeździć po wyspie plażując po drodze. Jest też wiele opcji spędzenia czasu oferowanych przez biura turystyczne. Biur jest pełno i są dosłownie wszędzie. Najlepiej poszukać na miejscu, popytać, porównać. Często różne biura sprzedają te same wycieczki, ale w różnych cenach. Są więc wycieczki na słoniach, wyjazd na wodospady (ale to akurat lepiej samemu skuterem), jazda na quadach, park linowy, trekking w górskiej dżungli, a nawet dość droga strzelnica z karabinami. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Nieco gorzej wygląda sprawa ze snorkowaniem, bo z brzegu w większości miejsc jest dość przeciętne, chociaż przy skałach na końcach plaż zawsze znajdzie się trochę rybek. Jest też jedno miejsce na południu wyspy, koło Cliff Cottage w małej zatoczce – trochę korala, sporo ryb i za darmo.

Najlepsze snorkowanie wymaga jednak wyprawy łodzią do Parku Narodowego – około godzina rejsu.
Wyprawy speedboatem to najdroższa opcja, na miejscu można zaleźć tańsze wypady wolną łodzią – ceny od 450 THB/osoba plus 200 THB za wstęp do morskiego Parku Narodowego, warto ponegocjować cenę w różnch miejscach.

http://openworld.net.pl/weekendowy-czas-atrakcji-na-koh-chang

Nurkowanie w okolicznych wodach bardzo fajne, jest kilka dobrych centrów nurkowych, ja polecam Scuba-Dawgs. Poza rafami największą atrakcją jest wrak HTMS Chang, zatopiony w 2012 roku jako atrakcja dla nurków. Nurkowanie na Koh Chang opisane w poprzednich postach:

http://openworld.net.pl/nurkowanie-na-koh-chang/

http://openworld.net.pl/kurs-aowd-na-koh-chang/

Pozostałe:

Jedzenie – ceny od 40 THB za smażony ryż, pad thai itp. w tanich knajpkach. W prawdziwej restauracji ceny już dwukrotnie większe (lub więcej), ale dalej bardzo rozsądne w porównaniu z europejskimi. Gorzej ze śniadaniami, miejscowi jedzą bardzo smaczną zupkę noodlową, ale nie każdy białas lubi to na śniadanie. Zostaje omlet z ryżem – oba za 40 THB. Śniadania w stylu europejskim zaczynają się od 80 TBH. Piwo w knajpie: małe 50-100 THB, duże 70-120 THB, w zależności od „klasy” lokalu. W sklepie duże piwo Chang 55 THB, małe 35 TBH. Woda najtańsza od 6 THB ma butelkę 0,92 l. Puszka coli 12-20 THB. Shake owocowy 30-60 THB.

Internet jest zaskakująco dobry, na wyspie jest światłowód, prędkości rzędu 10mbps nie należą do rzadkości. Prąd 24h na całej wyspie, co w Tajlandii wcale nie jest takie oczywiste. Jest też zasięg 3G z DTAC i AIS, ale nie sprawdzaliśmy w praktyce. Wi-fi dostępne jest niemalże w każdym hotelu/guest housie/resorcie/restauracji itp.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *