Lądem do Syrii – Grecja

Grecja - Aneny - 2006

Grecja – Aneny – 2006

Po wyjeździe do Turcji w 2005 roku byliśmy tak zafascynowani jej orientem i pięknem, że zaraz po powrocie otworzyliśmy atlas i ustaliliśmy trasę następnego wyjazdu. Oczywiście trzeba było czekać rok, do przerwy między kolejnym rokiem akademickim, uzbierać fundusze i dopiero można było ruszać w drogę… Trasa miała wieść przez Bałkany wprost do Grecji, Turcji i Syrii.

Ze Szczecina pojechaliśmy do Warszawy odwiedzić przyjaciół i rodzinę, a przy okazji załatwić wizę syryjską w tutejszej ambasadzie. Pamiętam, że było to chyba najgorętsze lato, a przynajmniej ten tydzień spędzony w stolicy. Ruszyliśmy dalej pociągiem w stronę granicy w Hyżnym. Z samiutkiego rana z przejścia granicznego łapiemy już stopa i to nie jednego.
Uwielbialiśmy jeździć na stopa, nie dlatego, że można było przyoszczędzić, ale dlatego, że zawsze temu towarzyszyła adrenalina i niepewność, gdzie dziś dojedziemy i kogo fajnego poznamy 🙂

Serbia 2006

Serbia 2006

Serbia 2006 - poranny prysznic

Serbia 2006 – poranny prysznic

Dostajemy się wieczorem na granicę z Serbią. Tu rozkładamy karimaty pod wc i gołym niebem pełnym gwiazd spędzamy pierwszą noc w podróży 🙂 Chyba najbardziej za to lubię podróżować… za wolność, która nam towarzyszy. W podróży możemy wszystko, nic nas nie ogranicza, ewentualnie sami siebie możemy ograniczać.

Następny dzień to już  przejście granicy, załapanie pierwszego, lepszego pociągu do Belgradu. Tu niewiedząc co dalej  z sobą począć postanawiamy złapać pierwszy pociąg jaki nam będzie po drodze. Okazuje się że za dwie godziny jest pociąg do Salonik 🙂 Kupujemy więc szybko nasz ulubiony bilet Balkan Flexipass coś do jedzenia i do picia 😉 i ruszamy nocnym pociągiem w stronę Meteorów 🙂

Grecja 2006 -  w stronę Meteorów

Grecja 2006 – w stronę Meteorów

A tu to już bajka. Meteory to taka część Grecji gdzie dominuje piękno przyrody górskiej, ujarzmione niesamowitym budowlanym pomyślunkiem, przepełnionym duchowym tajemniczym sacrum.

Grecja - Meteory - 2006

Grecja – Meteory – 2006

Grecja - Meteory - 2006

Grecja – Meteory – 2006

Grecja - Meteory - 2006

Grecja – Meteory – 2006

Grecja - Meteory - 2006

Grecja – Meteory – 2006

Grecja - Meteory - 2006

Grecja – Meteory – 2006

Grecja - Meteory - 2006

Grecja – Meteory – 2006

Tu znajdujemy nocleg na terenie campingu z basenem 🙂 i przez kolejne 3 dni zachwycamy się widokami.

Grecja - Meteory - 2006

Grecja – Meteory – 2006 – czasami bywały też luksusy 🙂

Po kilku dniach ruszamy dalej w stronę Aten. Tu nocleg na dachu Pakistańskiego hostelu i doborowym towarzystwie. I dwa dni intensywnego latania po stolicy z zaliczeniem większości muzeów i atrakcji turystycznych, a jest ich sporo.

Grecja - Ateny - 2006

Grecja – Ateny – 2006 – nocleg na dachu

Grecja - Ateny - 2006

Grecja – Ateny – 2006

Grecja - Ateny - 2006

Grecja – Ateny – 2006

Grecja - Ateny - 2006

Grecja – Ateny – 2006

Grecja - Ateny - 2006

Grecja – Ateny – 2006

Grecja - Ateny - 2006

Grecja – Ateny – 2006

Grecja - Ateny - 2006

Grecja – Ateny – 2006

Po intensywnym tygodniu w Grecji ruszamy dalej do naszej ukochanej Turcji… cdn

Grecja - Ateny - 2006

Grecja – Ateny – 2006

ps: czy można tanio podróżować po Grecji? My wydaliśmy na głowę 50 Euro za tydzień, więc chyba można 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *