Lądem do Syrii – Turcja

Z Aten łapiemy pociąg w pobliże granicy z Turcją. Tu czekamy pół dnia na pociąg do Stambułu 🙂

Turcaj - Stambuł - 2006

Turcaj – Stambuł – 2006

To nasze ukochane miasto. Najlepsze, najładniejsze: same naj, naj, naj. Czujemy się tu zawsze dobrze i za każdym razem odkrywamy coś nowego. Miasto to jest niemalże jak z bajki o Alladynie. Piękne meczety,  z których rozchodzą się po całym mieście odgłosy orientalnej pieśni i nawoływanie muezzinów do modlitwy, a to wszystko z widokiem na otaczające miasto wody Cieśniny Bosforskiej. Miodzio dla oczu i uszu 🙂 No i te tureckie jedzenie 🙂 jest też coś dla podniebienia. W Stambule więc napawamy się widokami, smakami i odgłosami tętniącego, orientalnego miasta. Nocujemy jak za każdym razem w dzielnicy Sultanahmet w Sinbad Hostel, skąd mamy bardzo blisko do wszystkich atrakcji miasta.

Turcaj - Stambuł - 2006

Turcaj – Stambuł – 2006

Turcaj - Stambuł - 2006

Turcaj – Stambuł – 2006

Turcaj - Stambuł - 2006

Turcaj – Stambuł – 2006

Turcaj - Stambuł - 2006

Turcaj – Stambuł – 2006

Turcaj - Stambuł - 2006

Turcaj – Stambuł – 2006

Spędzamy tu kilka wspaniałych dni. Po czym ruszamy  pociągiem do Efesu, pozwiedzać starożytne miasto i jego słynną bibliotekę. Ruiny są zacne, teren spory, upał straszny więc udajemy się na kilka dni nad pobliskie morze.

Turcaj - Efes - 2006

Turcaj – Efes – 2006

Turcaj - Efes - 2006

Turcaj – Efes – 2006

Turcaj - Efes - 2006

Turcaj – Efes – 2006

Turcaj - Efes - 2006

Turcaj – Efes – 2006

Znajdujemy turecki camping i oddajemy się słodkiemu lenistwu i plażowaniu 🙂 Sam camping jest o tyle ciekawy, że wypoczywają tu tylko Turcy z rodzinami. Kiedy widzą nasz nędzny namiocik od razu dostajemy duży dywan przed namiot, oraz szisz kebaby prosto z ichniego BBQ 🙂 Jak tu nie kochać Turków 😉 Łukasz jest tu trochę kontrowersyjną postacią wśród kobiet, jak to określił patrzą się na niego jak na nieświeże mięso, kiedy widzą jak pierze sobie gacie lub myje sam nasze naczynia… przecież to rola kobiet!

Turcaj - 2006

Turcaj – 2006

Turcaj - 2006

Turcaj – 2006

Turcaj - 2006

Turcaj – 2006

Z morza śródziemnego ruszyliśmy pociągiem przez Ankarę stolice Turcji (którą między przesiadkami zdążyliśmy w pośpiechu pozwiedzać) do Malatya, z której załapaliśmy buski do małego tureckiego miasta.

Turcaj - 2006 - To tu Łukasz wyczytuje że w Polsce rządżą bliźniaki...

Turcaj – 2006 – To tu Łukasz wyczytuje że w Polsce rządzą bliźniaki…

Turacj - Ankara -2006

Turacj – Ankara -2006

W busiku było ze 100 osób, ale to dwójka wymiotujących dzieci chyba najbardziej nam utkwiła w głowie. Droga wiodła przez kręte, górskie wyżyny, więc się nie dziwiliśmy takiej reakcji. Czemu przyjechaliśmy tu? Bo to punkt wypadowy by dostać się na słynna górę Nemrut Dağı. Góra, a przede wszystkim jej szczyt słynie z dobrze zachowanych posągów pochodzących z I wieku p.n.e., przedstawiające króla Antoiocha i jego braci czyli bogów panteonu persko – greckiego.

Turacja -Nemrut Dağı- 2006

Turacja -Nemrut Dağı- 2006

Turacja -Nemrut Dağı- 2006

Turacja -Nemrut Dağı- 2006

Turacja -Nemrut Dağı- 2006

Turacja -Nemrut Dağı- 2006

Dostajemy się busem prawie na sam szczyt. Znajdujemy miejsce na namiot i go rozbijamy. Jak się okazało po zachodzie słońca na górze zostajemy zupełnie sami,… no są jeszcze rożne zwierzątka typu skorpiony czy solfugi. Jedna taka solfuga chciała weź do namiotu, co skończyło się jej dramatyczną śmiercią. Łukasz dla pewności uderzał kamieniem w te nieszczęsne zwłoki dobre parę minut. Skąd wiemy że to była solfuga? A bo rano poznajemy przy śniadaniu ekipę polskich entomologów, którzy ze zwłok rozpoznali owego zwierzaka żywiące się właśnie między innymi skorpionami. Także Łukasz przez niewiedzę zabił naszego sprzymierzeńca…

Posągi robią wrażenie, jednak mi najbardziej utkwił zachód i wschód z góry. To jak do tej pory najładniejszy wschód i zachód jaki kiedykolweik oglądalam.

Zachód:

Turacja -Nemrut Dağı- 2006

Turacja -Nemrut Dağı- 2006

Turacja -Nemrut Dağı- 2006

Turacja -Nemrut Dağı- 2006

Turacja -Nemrut Dağı- 2006

Turacja -Nemrut Dağı- 2006

Turacja -Nemrut Dağı- 2006

Turacja -Nemrut Dağı- 2006

Wschód:

Turacja -Nemrut Dağı- 2006

Turacja -Nemrut Dağı- 2006

Turacja -Nemrut Dağı- 2006

Turacja -Nemrut Dağı- 2006

Turacja -Nemrut Dağı- 2006

Turacja -Nemrut Dağı- 2006

Po dwóch dniach ruszamy w stronę Gaziantepu, miasta leżącego przy granicy turecko-syryjskiej. Gdy już jesteśmy na miejscu dobre kilka godzin bijemy się z myślami czy jechać do Syrii, bo od 2 tygodni  trwała woja w Libanie między Izraelem, a Hezbollahem i nie chcieliśmy się w coś wpakować … np. w wojnę. Gdy już zupełnie nie wiedzieliśmy jaką decyzję podjąć rzuciliśmy monetą i padło. Jedziemy do Syrii 🙂 …cdn.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *