Jordania

Joradania - Wadi Musa

Jordania Kolejnym celem naszego krótkiego, lecz bardzo intensywnego wypadu była Jordania, do której postanowiliśmy się dostać przez przejście Eilat/Akaba, po pierwsze z uwagi na rafy koralowe, a poza tym wiza jordańska jest tu za darmo … 🙂 Niestety poza wizą nic nie jest tu darmowe, począwszy od taxi do granicy, opłaty wyjazdowej z Izraela i mafii taksówkowej po jordańskiej stronie…Welcome …

Więcej…

Izrael – w końcu jedziemy do Jerozolimy!

Izrael - Jerozolima

Izrael Od czasów pierwszych wypadów stopem w kierunkach Bliskiego Wschodu chcieliśmy dotrzeć do Izraela i Jordanii. Zawsze jednak coś stawało na przeszkodzie, a to pieniądze, bo nie są to tanie regiony, a to kolejna wojna w regionie lub po prostu nie było po drodze. Było to więc kolejne miejsce na ziemi z którym mieliśmy niezałatwione sprawy. Tym razem z pomocą …

Więcej…

Katar za darmochę? Qatar Airways stawia!

Katar - Doha

Katar Na koniec trafiła nam się wisienka na torcie, ale w Katarze. Jako, że mieliśmy długą 18h przesiadkę w Doha kombinowaliśmy co tu z tym zrobić. Najlepiej coś zwiedzić! Okazuje się, że jeśli ma się przesiadkę 8-24h i nie ma międzyczasie innego lotu do naszej destynacji, to Qatar Airways może zaoferować hotel transferowy w ramach usług Transit Accommodation. Nasze loty …

Więcej…

Cebu – odkrywając podwodny świat Filipin

Filipiny - Malapascua

Z ciężkimi sercami opuszczamy Palawan, ale wiemy, że jeszcze tu wrócimy. Ruszamy do Puerto Princessa złapać lot do Cebu. Lecimy liniami Zest Air, opóźnienie wynosi coś ze 4 godziny, ale to tutaj standard. Miasto Cebu kompletnie nam się nie podoba i nie mamy ochoty tu zostać. Łapiemy taxi do centrum i pierwszego busa do Moalboal, do którego docieramy późnym wieczorem. …

Więcej…

Palawan i Manila – ruszamy na Filipiny

Philippines - Palawan

Do Filipin przymierzaliśmy się już rok wcześniej, ale wtedy padło jednak na kolejną wyprawę do Malezji i Tajlandii, opisana w poście: Malezja po raz kolejny… Czemu nie?! Skorzystaliśmy z oferty Qatar Airways, którzy akurat rozpoczynali loty z Warszawy. Niestety nie załapaliśmy się na tzw. „Bitwę Warszawską”, gdy do Warszawy wchodził też Emirates i obaj przewoźnicy przebijali się wzajemnie niskimi cenami. Mimo to …

Więcej…

Singapur

Singapur

Singapur Lot do Singapuru idzie gładko, potem metro i już meldujemy się w Backpacker Cozy Corner, który znamy z poprzedniej wyprawy. Wtedy jednak z powodu choroby nie udało nam się za wiele w Singapurze zobaczyć, teraz nadrabiamy. Hostel nie jest zbyt elegancki, ale to jedno z najtańszych miejsc w samym centrum, lokalizacja jest super, czystość w normie, a w cenie …

Więcej…

Tajlandia – Koh Lipe, Koh Ngai i Railay

Tajlandia - Koh Lipe

    Na Koh Lipe szybka odprawa na plaży w budce celników  i ruszamy szukać noclegu, a te nie są specjalnie tanie. W końcu zostajemy na plaży Pattaya w eleganckim bungalowie za 1000 B/doba. Dni płyną leniwie na piciu piwka i wcinaniu pad thaia, snorkowaniu plus jeden dzień na rejs long-tailem po okolicy. Wiele firm organizuje takie wypady grupowe, …

Więcej…

Malezja po raz kolejny… Czemu nie?!

Malezja - Langkawi

Malezja Po powrocie z „dużego” tripa 2010/2011 zaczeliśmy na nowo zapuszczać korzenie. Znalezienie pracy na szczęście poszło dość gładko, gorzej z ogólnym ogarnięciem. Po jakby nie patrzeć trochę czasu funkcjonowaliśmy w zupełnie innych realiach niż te zastane po powrocie do kraju. Za każdy razem gdy ktoś nas pytał, „czemu wróciliśmy” padała jedna odpowiedź – właściwie to sami nie wiemy czemu… …

Więcej…

Zakochani w Rzymie…

P1260567

Po obejrzeniu w kinie filmu Woodego Allena „Zakochani w Rzymie”, Łukasz mi oznajmił: Ten Rzym to chyba rzeczywiście ładne miasto, chciałbym tam kiedyś pojechać… Rok później na trzydziestkę  dostaję prezent…   Trzy-dniowy pobyt w Rzymie 🙂 Tak, w Rzymie można się zakochać i to od pierwszego wejrzenia. Praktycznie wcale nie jeździmy tutejszą komunikacją, tylko wszędzie chodzimy z „buta”, bo wszędzie …

Więcej…

Lądem do Indii i Nepalu- Pakistan

101_0881

Pakistan od Iranu różnił się wszystkim. Naszym zdaniem to tu dopiero zaczyna się taka prawdziwa Azja (czytaj: dzicz). Różnic by można podawać od groma, ale podam jeden: w Iranie policja jeździła ( w 2007 roku) nowymi Mercedesami C po pięknych wielopasmówkach, a w Pakistanie w Beludżystanie już starymi Landroverami z karabinami maszynowymi na dachu po ubitym piachu, tudzież dziurawym czymś …

Więcej…