Znowu stopem – tym razem na Węgry

Na granicy węgierskiej

Kolejny wypad – kierunek oczywiście południowy. Na początek wyjazd w Tatry razem ze znajomymi. Zamieszkaliśmy „u Józka” w Kościelisku, a Józek to był gość nieprzeciętny. Pieniądze za pierwsze 3 noclegi przepił jeszcze tego samego dnia. Generalnie dzień zaczynał się dla niego od wódeczki skoro świt, potem w kimono, potem kolejna wódeczka, znów drzemka i tak zastawało go południe. Dżentelmeni piją …

Więcej…