Tajlandia - wizy

Rady praktyczne odnosnie przepisów wizowych Tajlandii.



Obywatele polscy objeci sa ruchem bezwizowym, ale nie tak do konca, jest to raczej visa on arrival (VOA), ale darmowa. Na lotniskach otrzymujemy pozwolenie na pobyt (VOA) na okres 30 dni, na przejsciach ladowych jedynie na 15 dni. Warto o tym pamietac planuja wypad do sasiednich krajów. Przykladowo: przylatujemy do Bangkoku i dostajemy wize (VOA) na 30 dni, potem lecimy/jedziemy do Kambodzy czym uniewazniamy swoja wize tajska (VOA), która jest jednokrotna. Wracamy z powrotem ladem i dostajemy nowa (VOA) tylko na 15 dni. Oczywiscie mozemy równiez wrócic samolotem z Kambodzy i tym sposobem dostaniemy kolejna wize (VOA) na 30 dni. Sluzby imigracyjne nie patrza nas nas krzywo, ze znów wracamy i dostajemy nowa wize (VOA), wiec nie ma sie czego obawiac przy powrocie, dopóki papiery sa w porzadku to nikt nie robi problemów. Nie mozemy jednak robic tego numeru za czesto bo wtedy juz moze byc klopot. Gdy jednak mamy bilet powrotny do domu lub do kolejnego kraju i wyskoczylismy tylko turystycznie do kraju osciennego, to nie powinno byc zadnych problemów. Wizy te mozna przedluzac, ale zazwyczaj jedynie w wyjatkowych okolicznosciach i to na maksymalnie 7 dni za kwote 120 zl - nie oplaca sie.

Wizy turystyczne (z ambasady)- na okres powyzej 30 dni. Wizy te moga byc wielokrotne, ale jednorazowy pobyt nie moze przekraczac 60 dni, a maksymalna ilosc wjazdów to trzy. Kazdy kolejny wjazd do koszt 120 zlotych, platne z góry przy zalatwianiu wizy. Nalezy zdeklarowac na ile wjazdów chcemy wize, jeden kosztuje 120 zl, dwa 240 zl, trzy wjazdy 360 zl. W ten sposób mozemy spedzic w Tajlandii lacznie 6 miesiecy, ale w miedzyczasie musimy wyjechac dwa razy i wrócic. Sluzby imigracyjne doskonale wiedza o tym, ale przeciez zostawia tam sie sporo pieniedzy w wizach i samym pobycie, wiec nikomu to nie przeszkadza. Mnóstwo ekspatów zyje w Tajlandii w ten wlasnie sposób. Najlepiej jest wyskoczyc na odnowienie wizy do Malezji, bo nie wymaga wiz od Polaków, ale dojazd ladem sporo trwa, a samolot mimo ze nie jest bardzo drogi to jednak nie jest tez za darmo. Mieszkajac na pólnocy mozna skoczyc do Laosu lub Kambodzy - wizy nie sa zbyt drogie i dostepne sa na granicy, a w przypadku Kambodzy równiez on-line.

Uwaga: W polowie 2014 roku rzad Tajlandii wprowadzil nowe regulacje wycelowane w ekspatów mieszkajacych w Tajlandii na wizach turystycznych (z ambasady). W przypadku gdy skonczy nam sie wiza z ambasady (wyczerpiemy wszystkie z maksymalnych 3 wjazdów) i wyjezdzamy np. do Kambodzy by wyzerowac wize to nalezy postarac sie jednak o wize znów w ambasadzie lub agencji posredniczacej, tak by na granicy stawic sie juz z gotowymi dokumentami. Zdarzaja sie juz przypadki odmowy wjazdu na darmowej wizie (VOA) w przypadku gdy w paszporcie sa wczesniejsze juz wyczerpane wizy turystyczne z ambasady. Generalnie wydaje sie, ze problemem nie jest dlugi pobyt na wizie turystycznej, ale to, ze mozna w ten sposób unikac oplaty, bo o ile Polacy maja wizy na przejsciach ladowych na 15 dni, to np. Brytyjczycy juz na 30 dni.

Turysci udajacy sie wybitnie w celach turystycznych na wypady kilkutygodniowe nie maja sie czego obawiac, nawet w przypadku kolejnego przekroczenia granicy. Co innego gdy zostajemy w Tajlandii na cale miesiace.

Ambasada Tajlandii w Warszawie zmienila strone internetowa, obecna wersja jest ladna, ale w zasadzie calkowicie bezuzyteczna. http://www.thaiembassy.pl/ W razie potrzeby wiecej informacji oficjalnych na stronie - http://www.immigration.go.th/

Uwaga 2: W artykule uzywamy zwrotu VOA (visa on arrival) dla okreslenia darmowej wizy uzyskiwanej na lotnisku/granicy. Nalezy jednak pamietac, ze obywatele niektórych krajów nie maja takiego przywileju i musza placic za wize. Niektóre przejscia w Tajlandii np. na Koh Lipe nie wystawia takich wiz (platnych), jednak bez problemu my jako Polacy dostaniemy na nich wize VOA darmowa.

Temat wiz do Tajlandii okazuje sie czasem nie byc, az tak prosty, w razie pytan mozna do nas smialo napisac, postaramy sie pomóc.