Weekendowy czas atrakcji na Koh Chang

Gdy nadchodzą weekendy – czas wolności, szczególnie dla jednego z współpodróżnych, oddajemy się atrakcjom jakie ma do zaoferowania Koh Chang.

Widok na White Sand Beach

Widok na White Sands Beach

widoczki

Widoczki

Często wtedy wynajmujemy skuter i przemierzamy nieznane nam dotąd tereny. Bierzemy skutery z mniejszym silnikiem niż za pierwszym razem, tj. 125 cc pojemności. Jest dla nas idealny. Nie za duży, ale daje rade wjechać na te liczne górki i dobrze się prowadzi. Skutery w typie polskim czyli na przykład 50cc? Zapomnij! Tu najmniejszy to 90 cc a i tak jest za słaby na dwie osoby na tak strome górki.

skuterem

Skuterem

Zwiedziliśmy całe północno-zachodnie wybrzeże i wiemy teraz, że nasze południowe tereny są najfajniejsze. Nie powiem, główna plaża wyspy White Sand Beach jest ładna, ale zaplecze prawie całkowicie „porośnięte” betonem. Jak kto lubi – my lubimy bez betonu.

White Sand Beach

White Sands Beach

Lonely Beach

Lonely Beach

Dróg w prawdzie w głąb wyspy nie ma, ale jest za to jedna dróżka prowadząca do wodospadu w głębi dżungli. O tak! Takie dróżki lubimy najbardziej 🙂 W miarę proste, ocienione drzewami, prowadzące przez małe wioski i plantacje bananów. Wodospad nie jest może ogromny i w nieziemskich okolicznościach przyrody, ale ma jedną WIELKĄ zaletę. Ma sadzawki z zimną, ale nie za bardzo zimną SŁODKĄ WODĄ.

wodospad

Wodospad

Bez namysłu od razu wskoczyliśmy – to była jedna z najprzyjemniejszych kąpieli :). Dodatkowo w wodzie było sporo rybek, tych co skubią naskórek:)- za darmoszkę :). W miejscowościach turystycznych płaci się za możliwość bycia poskubanym dla zdrowotności przez rybki.

wodospad

Wodospad

Zawsze przed powrotem do domu ze skuterowego wypadu robimy jeszcze w TESCO Lotus zapasy musli i tuńczyka na nadchodzący tydzień:).

Sprawiliśmy sobie również wycieczkę stateczkiem po czterech pobliskich wyspach ze snurkowaniem.

statkiem

Statkiem

Większość snurkowań jakich doświadczyliśmy w Tajlandii była ok, ale bez szaleństw. Ale Proszę Państwa te snurkowanie było naprawdę dobre! Przejrzystość wody wynosiła co najmniej kilkanaście metrów, fajny koral, ale przede wszystkim niesamowita ilość ryb. Dosłownie tysiące dużych, małych, kolorowych i dziwacznych – pospolitych było brak, wszystkie wspaniałe:).

rybki

Rybki

snurkowanie

Snurkowanie

Po za tym sam rejs oprócz tego, że dzieliło go z nami około 40 osób, też naprawdę fajny…do momentu, gdy zaczęliśmy się dziwnie czuć…

Po powrocie się zaczęło. Standardowe zatrucie ze wszystkimi negatywnymi skutkami jakie przy zatruciu można mieć: wymioty, biegunka, gorączka, dreszcze i taki tam standard. Nie wiemy po czym, więc nie wiemy czego unikać no, ale wcześniej, czy później zawsze dopada, jak nie w pierwszych dniach to miesiącach itp. Grunt, że zazwyczaj tak samo jak szybko człowieka dopada, równie szybko odchodzi i po około jednym dniu jesteśmy już na nogach, chociaż jeszcze ze dwa dni chodzi się lekko do tyłu. Z pomocą przychodzi klimatyzacja oraz tabletki, które stawiają nas na nogi. W tabletki, czyli tabsy zaopatrzyła nas pewna znana tabsiara… z Niebuszewa – pseudonim Ela:).

Łukasz po tak dobrym snurkowaniu postanowił również wybrać się na nurkowanie……

zwierzaki

Zwierzaki

zwierzaki

Zwierzaki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *